Na każdym wyłączniku nadprądowym widnieje oznaczenie w rodzaju C16. Litera i liczba to dwie niezależne informacje: litera opisuje, jak szybko wyłącznik reaguje na gwałtowny wzrost prądu, a liczba — przy jakim obciążeniu długotrwałym zacznie się grzać i rozłączy obwód. Dobranie jednego bez drugiego kończy się albo ciągłym wybijaniem, albo brakiem ochrony przewodu.
Litera: charakterystyka wyzwalania magnetycznego
- B – wyzwolenie przy 3–5-krotności prądu znamionowego. Obwody gniazd, oświetlenia i odbiorników bez prądu rozruchowego.
- C – wyzwolenie przy 5–10-krotności. Odbiorniki z krótkim udarem przy załączeniu: silniki, zasilacze impulsowe, większe instalacje LED.
- D – wyzwolenie przy 10–20-krotności. Ciężki rozruch: transformatory, spawarki, sprężarki.
Liczba: prąd znamionowy dobiera się do przewodu
Najczęstsze nieporozumienie polega na dobieraniu wyłącznika do mocy urządzenia. Wyłącznik nadprądowy chroni przewód przed przeciążeniem, nie odbiornik. Obowiązuje zależność: prąd obliczeniowy obwodu ≤ prąd znamionowy wyłącznika ≤ obciążalność długotrwała przewodu.
- 1,5 mm² – obwody oświetleniowe, typowo B10.
- 2,5 mm² – obwody gniazd, typowo B16.
- 4 mm² – obwody o większym obciążeniu, np. B20 lub B25.
Wartości orientacyjne — rzeczywista obciążalność zależy od sposobu ułożenia przewodu, temperatury otoczenia i liczby obwodów w wiązce.
Zdolność zwarciowa i liczba modułów
Parametr 6 kA to zdolność wyłączania zwarć: wyłącznik musi bezpiecznie przerwać prąd zwarciowy możliwy w miejscu zainstalowania. W instalacjach mieszkaniowych 6 kA zwykle wystarcza, ale w obiektach zasilanych krótkim przyłączem z pobliskiej stacji transformatorowej spodziewany prąd zwarciowy bywa wyższy i potrzebne są aparaty 10 kA.
Szerokość liczy się w modułach po 17,5 mm. Wyłącznik jednobiegunowy zajmuje 1 moduł, trójbiegunowy — 3. To przelicznik, od którego zaczyna się dobór rozdzielnicy: sumę modułów wszystkich aparatów warto powiększyć o zapas na przyszłe obwody.
Najczęstszy błąd przy doborze
Gdy wyłącznik regularnie wybija, częstym odruchem jest wymiana go na większy. To odwraca sens zabezpieczenia: przewód zostaje bez ochrony przed przeciążeniem i może się przegrzewać, nie powodując zadziałania aparatu. Jeśli B16 na obwodzie gniazd wybija, problemem jest przeciążenie obwodu albo zbyt niska charakterystyka wobec odbiornika o dużym prądzie załączeniowym — a nie sam wyłącznik.
Druga pułapka to mylenie funkcji. Wyłącznik nadprądowy reaguje na przeciążenie i zwarcie, ale nie chroni człowieka przed porażeniem. Za to odpowiada wyłącznik różnicowoprądowy, który wykrywa prąd upływu do ziemi. Oba aparaty pełnią różne role i w rozdzielnicy występują razem.
